Używałam różnych kremów z
filtrami, różnych marek, ale muszę przyznać, że te Pharmaceris
wyróżniają się na tle innych i mnie mocno zaskoczyły..
Od kremów przeciwsłonecznych
oczekuję:
- ochrony przed przebarwieniami,
fotostarzeniem
- tego, aby były dobre pod makijaż
- aby miały dodatkowe funkcje pielęgnacyjne, nie mogą wysuszać
- aby były delikatne i nie uczulały
- wysoki filtr
Oba kremy Pharmaceris S - do ciała i
twarzy mają podobną konsystencję i podobnie zachowują się na
skórze.
Wcześniej używałam Vichy, Iwostin,
Floslek, Ziaja oraz La Roche Posay - wszystkie charakteryzowały się
dosyć ciężką konsystencją, słabo wsiąkały i pozostawiały
dosyć oleisto - kremową warstwę na skórze wyczuwalną cały
dzień. Z używaniem tych kremów również wiąże się świecenie
się skóry, gdyż są ciężkie. Miały tendencję do zapychania
skóry, szczególnie po wielokrotnym - dziennym używaniu. Miałam
wrażenie, że moja skóra przez nie nie oddycha i przez to nie czuje się komfortowo. Szczególnie widać to było przy wieczornym zmywaniu
makijażu, gdy mój nos i broda były zapchane, a cała cera
niedotleniona.
Co mnie zaskoczyło w kremach
Pharmaceris S:
- konsystencja jest leciutka, naprawdę
LECIUTKA:)
- wchłania się błyskawicznie
- nie tworzy aż tak mocno białych
śladów jak inne kremy (białe ślady znikają całkowicie po kilku
sekundach)
- nie zapycha, nie lepi się
- skóra się po nich nie świeci
- dobry pod makijaż
- broni przed wysuszeniem, pielęgnuje
- nie uczula, nie podrażnia
- dozownik jest higieniczny, produkt
nie wylewa się z opakowania i go nie brudzi
Podsumowując daje tym kremom 6+,
ponieważ nigdy nie spotkałam tak lekkich kremów z filtrem. One są
praktycznie niewyczuwalne, a świetnie bronią skórę przed słońcem.
Mają innowacyjną moim zdaniem
konsystencję niespotykaną w innych kremach z SPF.
Pharmaceris jak dla mnie obaliło
teorię, ze krem od słońca 50+ musi być ciężki! Jak widać nie
musi, aby działać:)!
Z racji tego, ze kremy są dosyć
"tępe" nie wcieram ich w skórę, bo tym sposobem bym ją
niepotrzebnie rozciągała, tylko rozcieram w dłoniach i delikatnie
wklepuję. To trwa kilka sekund i zaraz krem "znika" na
skórze. W pielęgnacji ogólnie preferuję wklepywanie fluidów,
serum, kremów, aby nie podrażniać skóry twarzy.
Zdecydowanie polecam wypróbować,
szczególnie osobom, które nie lubią tłustych kremów z filtrem,
bo to może być drażniące przy częstym stosowaniu i prowadzić do
zapychania porów i generalnego braku dojścia tlenu do skóry.
Kremy Pharmaceris są lżejsze nawet od
Vichy - kremu SPF matującego, który teoretycznie powinien być
lekki, ponieważ jest przeznaczony do tłustej skóry..
Do kupienia oczywiście w aptekach stacjonarnych oraz internetowych oraz w sklepie Pharmaceris:





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz