czwartek, 16 lipca 2015

Recenzja kremów Pharmaceris S 50+ - obalenie teorii o ciężkich kremach z filtrem

 













Używałam różnych kremów z filtrami, różnych marek, ale muszę przyznać, że te Pharmaceris wyróżniają się na tle innych i mnie mocno zaskoczyły..

Od kremów przeciwsłonecznych oczekuję:

- ochrony przed przebarwieniami, fotostarzeniem
- tego, aby były dobre pod makijaż
- aby miały dodatkowe funkcje pielęgnacyjne, nie mogą wysuszać
- aby były delikatne i nie uczulały
- wysoki filtr

Oba kremy Pharmaceris S - do ciała i twarzy mają podobną konsystencję i podobnie zachowują się na skórze.





Wcześniej używałam Vichy, Iwostin, Floslek, Ziaja oraz La Roche Posay - wszystkie charakteryzowały się dosyć ciężką konsystencją, słabo wsiąkały i pozostawiały dosyć oleisto - kremową warstwę na skórze wyczuwalną cały dzień. Z używaniem tych kremów również wiąże się świecenie się skóry, gdyż są ciężkie. Miały tendencję do zapychania skóry, szczególnie po wielokrotnym - dziennym używaniu. Miałam wrażenie, że moja skóra przez nie nie oddycha i przez to nie czuje się komfortowo. Szczególnie widać to było przy wieczornym zmywaniu makijażu, gdy mój nos i broda były zapchane, a cała cera niedotleniona.

Co mnie zaskoczyło w kremach Pharmaceris S:

- konsystencja jest leciutka, naprawdę LECIUTKA:)
- wchłania się błyskawicznie
- nie tworzy aż tak mocno białych śladów jak inne kremy (białe ślady znikają całkowicie po kilku sekundach)
- nie zapycha, nie lepi się
- skóra się po nich nie świeci
- dobry pod makijaż
- broni przed wysuszeniem, pielęgnuje
- nie uczula, nie podrażnia
- dozownik jest higieniczny, produkt nie wylewa się z opakowania i go nie brudzi




Podsumowując daje tym kremom 6+, ponieważ nigdy nie spotkałam tak lekkich kremów z filtrem. One są praktycznie niewyczuwalne, a świetnie bronią skórę przed słońcem.

Mają innowacyjną moim zdaniem konsystencję niespotykaną w innych kremach z SPF.

Pharmaceris jak dla mnie obaliło teorię, ze krem od słońca 50+ musi być ciężki! Jak widać nie musi, aby działać:)!

Z racji tego, ze kremy są dosyć "tępe" nie wcieram ich w skórę, bo tym sposobem bym ją niepotrzebnie rozciągała, tylko rozcieram w dłoniach i delikatnie wklepuję. To trwa kilka sekund i zaraz krem "znika" na skórze. W pielęgnacji ogólnie preferuję wklepywanie fluidów, serum, kremów, aby nie podrażniać skóry twarzy.

Zdecydowanie polecam wypróbować, szczególnie osobom, które nie lubią tłustych kremów z filtrem, bo to może być drażniące przy częstym stosowaniu i prowadzić do zapychania porów i generalnego braku dojścia tlenu do skóry.

Kremy Pharmaceris są lżejsze nawet od Vichy - kremu SPF matującego, który teoretycznie powinien być lekki, ponieważ jest przeznaczony do tłustej skóry..

Do kupienia oczywiście w aptekach stacjonarnych oraz internetowych oraz w sklepie Pharmaceris:









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz